When everything's clear but I still have stupid hopless

15.04.2018 20:40:30

Wszystko jasne drugi miesiąc z rzędu. Znowu cholerne rozczarowanie. Znowu płacz i coraz większe poczucie beznadziejność. Znowu wszystko przybiera ten stan, którego już nie miałam nigdy poczuć. Jednak najwyraźniej po raz kolejny los ze mnie kpi ze swoim szyderczym uśmiechem. Jeżeli kiedyś mogłabym wybrać czy chcę przeżyć coś jeszcze gorszego niż kilka lat temu ale zobaczyć w pierwszym miesiącu starania się o dziecko 2 kreseczki zrobiłabym to bez wahania. Nie ma nic gorszego niż tak bardzo pragnąć dziecka ale wciąż widzieć tylko tą pieprzoną jedną kreskę. Nienawidzę siebie za to, że coraz częściej się przyłapuje na tym, że z taką cholerną zazdrością patrzę na znajome którym się udało i wewnętrznie mam do nich pretetensje, że im się udało a nam znowu nie. Boję się tego, że jak nic mnie jeszcze nie złamało do końca to właśnie to złamie mnie najszybciej i najbardziej bezlitośnie. Nie ma to jak marzyć o swojej rodzinie i o jej wielkości odkąd tylko pamiętam a teraz nie móc jej mieć. Wiem, że to dopiero początek i inne pary starają się o dziecko latami ale ja wiem, że nie dam rady tego przeżyć jeszcze przez kilka lat. Niby wszystko jasne ale ja nadal mam tą pieprzoną nadzieję, że za 2 dni będę to pamiętać tylko jako nic nieznaczące myle zdarzenie.

Anna

Komentarze:
1. Kinga Pawłowska 01:44:08 16.04.2018
Cześć Aniu!
Przykro się to czyta. Myślałaś nad przyczyną tego zjawiska? Może czas udać się do lekarza.
Trzymam za was kciuki!
Pozdrawiam. :)
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło