Utknełam

07.11.2017 19:58:43

Moje życie ostatnio kręci się wyłącznie w koło facetów, zranionej miłości czy byłego...

Może czas zacząć myśleć o sobie, zawsze chciałam coś o siągnąć zeby ludzie patrzeli na mnie z niedowierzaniem. Ten wzrok sprawia ze rosnę i mam jeszcze większe ambicje by osiągnąć więcej. Problem polega w tym ze dla mnie największe szczęście to mieć do kogo wracać oraz jego wsparcie. Jestem w stanie zatracić dla takiej osoby siebie. Mimo iż wiem ze nie warto ale nic nie uszcześliwia mnie tak niż ja w objęciach kogoś kto mnie pokocha. Ale skoro nic nie zapowiada się na to może w końcu warto pójść na całości niz tylko pisać tu o rozterkach miłosnych. Zacząć spełniać marzenia i o tym się rozpisać tak dla odmiany.

Mam stałą prace (powiedzmy wymarzoną bo zawód ten lecz robie inne rzeczy niż bym chciała), której nie było prosto zdobyć więc pytanie czy postawić wszystko na jedna karte i zaryzykować jej utrate dla marzeń? Marzyła mi się kariera modelki a bynajmniej jakąś cząstek tej przygody. Mam teraz okazję poznałam fotografa, który na każdym kroku mowi o moich walorach. Problem polega na tym ze namawia mnie na zdjęcia gdzie widać moją bieliznę. Niby nic takiego ale raczej jestem z tych skrytych i ciężko jest mi sie przełamać. Oczywiście wiadomo odrazu mine rodziców jak się dowiedzą mimo iż sami kiedyś wspominali żebym sprobwała w miss. A ja? Już sama nie wiem czego chce. Utknełam w małym miasteczku bez perspektyw i stoje w miejscu. Rodzice jak zawsze mówią że wymyślam bo mam wymarzoną, dobrze płatną prace i co mi jeszcze nie pasuje.

To ze się nie rozwijam, czuję ze się cofam w rozwoju zamiast iść na przód. Bym stąd wyjechała by praca w moim zawodzie jeszcze bardziej poszła w moje marzenia. Pytanie tylko co jak się nie uda?? I strace to co mam?

Boję się a z drugiej strony zaczynam się tu dusić...

Boję się ze jak nic nie zrobie reszte życia spędze w tym miejscu bez marzeń i faceta patrzeć na to co mi się trafia...

Boję się reakcji rodziców.. tak jestem pełnoletnia i moge sama podejmować decyzje ale bardzo liczę się z nimi wiem ze są dumni w jakimś stopniu...

Boję się już nawet marzyć bo chciała bym żyć z księciem u boku...

Wredna Piekna <3

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło