Obudził się...

24.11.2017 20:45:04

Od dwóch dni P. pyta kiedy przyjade jak w końcu przekonał mnie ze coś zrozumiał i okaze mi więcej czułości postawnowiłam wpaści. Jest tylko jedne problem siedział tyle tygodni na L4 i była cisza póżniej propozycja przyjazdu ale zero chęci do zmian a teraz okazuję sie ze mam jechać już bo on w następnym tygodniu wraca do pracy... Nie nio świetnie nie miał kiedy się obudzić.. A najlepsze w tym wszystkim tekst ze przecież mogłam wpaść bez zapowiedź. Faceci... Ale chyba coś zrozumiał to jakiś plus bo była umowa ze jeździmy do siebie na zmianę a jak powiedziałam ze tylko nastepny tydzień wchodzi w grę bo poźniej pracuje padło ze on chyba bedzie musiał on przyjechać. Zobaczymy jak to będzie chociaż na nic nie chce się nastawiać.

****

Z kolei M. przyjął propozycje przyjazdu do mnie a raczej wziął ją pod uwagę i miał dać znać jak sie prześpi. Ale cisza... Wraca dzisiaj z Niemczech a raczej od wczoraj w podróży. Pisał mi tylko ze go lekko męcze ciągłymi pytaniami ale to chyba normalne skoro mamy spędzić wspólnie sylwester i chce żeby był wyjątkowy ale może serio przeginam. Poczekam zobaczymy jak to będzię może musze dać mu żyć tylko jest dostępny a mi nawet nie odpusze tylko tekst ze przecież jest zmęczony.

Wredna Piekna <3

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło