Zmiany na lepsze okazały się dużym rozczarowaniem...

01.01.2018 21:52:46

P. jest osobą dość dziwna w moim odczuciu. Pierwsze spotkanie było super szkoda ze tylko pierwsze. Spałam w jego ramianach całą noc, buziaki, przytualnie itp. Na basenie wklejona ciągle w niego a poźniej po słowach przed nastepnym spotaknie "bądz grzczny" bo troche poszło to za daleko... Od tametj pory cisza jest ale go nie mam w nocy przytule się zaraz mi ucieka itp. Jadąc do niego nie liczyłam na tulenie wiedziałam jak będzie to miał być po prostu sylwek z kimś by nie myśleć o tym dupku M. Położyłam się spać i tak jak ostanim razem gdy byłam u niego nie mogłam zasnąć. Dziwne uczucie wiedząć ze spisz z facetam ale go jakby nie było. Gdy probowałam poraz pierwszy zasnąć liczać na to ze znajde się w jego ramionach usłyszałam ze sie rusza więc znając jego co mogł zrobić odwrócić się do mnie tyłkiem. O dziwo nie zrobił tego tylko sie przysunął do mnie a po jakimś czasie poczułam delikatnie jego ręke. Gdy na chwile wyszłam to po powrocie na moim miejscu leżała jego ręka. Czułam się tak jak by chciał sie do mnie przytulić ale nie wie jak to zrobić. Chciałam położyć głowe na jego ręke ale ze było nie wygodnie położyłam sie dalej lapiąc go za dłoń. Dzieki czemu chyba zasnełam ale nie na długo budziłam się kilka razy. Jak bym zamykała oczy na chwile a mimo to po jakimś czasie nie czułam zmęczenia. Nad ranem w końcu mnie przytlił i chyba w tym momencie wkońcu zaśnełam tak na prawde. Dochodziło powoli południe a my dopiero się budziliśmy. Czułam jak mnie pragnie w przenośni i dosłownie czułam to na swoim ciele. Jego ręce błądziły po moim ciele a ja starałam się dać szanse. Brakowało mi dotyku faceta i liczyłam ze to w końcu przełom po którym nasze relacje będą dużo lepsze a on zacznie tesknić. Powiedzmy ze było podobnie jak pierwsze spotkanie. Zatrzymanie tego co robi było w takim samym momencie tylko tym razem on nie dawał za wygraną. Chciał się kochać gdy zaprzeczałam mówił zebym się położyła grzecznie bo jeśli nie za chwile wezme to sam. Miałam chwile zwątpienia ze serio tak zrobi bo mimo iż odmawiałam i się broniłam on nie odpuszczał. Dopiero jak zabolał mnie noga skończyła się zabawa przepychaniki na łóżku. A on uznał ze powinnam iść do zakonu... bo cochce sie kochac z kimś kto mnie kocha a nie po to by go jedyne zaspokoić.... Wtedy to był jedyny powód tak czuje bo nastepnej nocy już nawet nie przytulił a nawet jeśli ja to zrobiłam zaraz uciekał...

Wredna Piekna <3

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło