Bylo pieknie i zjebałam....

17.01.2018 20:31:44

Wszystko było fajnie, nigdy tak dobrze mi sie z nikim nie rozmawiało. Ale raz przyłapał mnie na kłamstwie... co nie do końca jest tak. Przed sylwestrem zaczeliśmy pisać wtedy moje plany z M. legły w gruzach... Napisałam mu ze zostaje sama i to co on zrobił, jak mnie olał kilka dni przed nowym rokiem. Ale kilka dni przed sylwkiem postanowiłam pojechać do P. bała się być sama... Pozniej pisać napisłam mu o tym a on uznał ze go okłamałam bo pisałam ze zostaje w domu... Tłumaczyłam ze to wyszło dopiero poźniej ale dał mi żółtą kartke... wiadomo co grozi czerwona... Niby ze mnie nie zablokuje tylko nie mam co liczyc na coś poważnego... Pisaliśmy do wczoraj rozmowa była o sylwku a poźniej napisałam mu ze on nie jest dla mnie pytał dlaczego... Powiedziłam jak wyglądała sytuacja ze na pierwszym spotkaniu jak odmowiłam mu sexu to na drugim nawet mnie nie dotknął. Chwile później uznał ze kłamie bo napisałam mu ze z P. widziałam się 4 razy... a on ze mówiłam o dwóch. Probowałam mu wytłumaczyć ze te dwa o których mowa wyżej to nie chodziło o wizyte na sylwka. Tylko opisanie dlaczego on nie jest dla mnie... wiem ze wcześniej rozmowa o sylwku a zaraz o moim drugim spotkaniem z P. Prawda jest taka ze te drugie spotkanie nie miało nic wspolnego z sylwestrem.... Probowałam wytłumaczyć ale on się upierał i ciągle coś pisał... Byłam zła bo mi na nim zależy a on mnie oskarża. Do tego od dłuższego czasu mam nerwową sytuacje w pracy a dzisiaj w ogóle mnie wkurzyli.

Poniosło mnie zaczełam się uności i przeklinać, żeby się zakmnął i mnie słuchał...Wiem przegiełam ale bolało mnie to ze mi nie wierzy...

Powiedział ze nikt do niego nie bedzie się tak odzywał aż w końcu mnie zablokował...

Wpadłam w szał, w oczach łzy, cała w nerwah, nie moge nic jeśc mimo głodu, wariuje...

Jak to uratować skoro to był mój jedyny kontakt...

Poprosić kogoś by napisał w moim imieniu...

ale co...

Jak go przeprosic i powiedzieć ze chyba za bardzo mi zależy.

Wiem ze zaregował tak bo już sie spażył na kłamstwie ale to nie było kłamstwo ale nie porozumienie...

Wredna Piekna <3

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło