Zagubiona..

25.03.2018 20:50:11

Nie wiem już co mam ze sobą zrobić. Tysiąc pomysłów na minute... Myśle o nim ale on nie daje znaku życia nie wiem już jak mam do niego dotrzeć był jedyna osobą, która mnie w pełni rozumiała, myślał tak jak ja i wspierał. Wiem ze to głupie mówić tyle o kimś kogo praktycznie nie znam ale cholernie mi go brakuje. Mam już swoje lata i ciągle jestem sama a ludzie w koło się zareczają, biorą ślub czy chociażby maja kogoś. A ja? Mieszkam dalej z rodzicami bo szkoda wywalić kase na stancje by mieszkać za rogiem. Co innego gdyby było z kim. Ale musze coś zmienić, już zaczać myśleć i planować by po operacji ruszyć pełną parą do zmian. Na obecna chwile widze dwa wyjścia lepsza praca za większe pieniądze i wyjazd daleko stąd by zbierać dalej na marzenia. Druga droga kupic mieszkanie w wiekszym mieście, przenieść się tam do pracy i razem z współlokatorami mieszkać by pomogli spłacić kredyt. Zacisnąć pas jak najmocniej się da i jak najszybciej pozbyć się kredytu. By móc zacząć życi marzeniami nie martwiąc się o przyszłość. Bo posiadanie własnego mieszkania na własność bez kredytu to rarytas w tym wieku. Wiem ze rodzice będą mieli obawy bo wkońcu kredyt to duża odpowiedzialność ale musze w końcu zacząć życi własnym życiem...

P.S. A mu i tak nie dopuszcze na pewno jeszcze nie teraz :D <3

Wredna Piekna <3

Komentarze:
2. Wredna Piekna <3 16:59:05 26.03.2018
Napisałam przecież ze nie odpuszcze
1. TakToJa . 15:37:04 26.03.2018
A co, jak on myśli tak samo, jak ty? Oboje boicie się odezwać, oboje tęsknicie, oboje cierpicie..
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło