Choroba XXI wieku - obojętność ;(

02.04.2018 16:47:54

Boli gdy widzę że jest dostępny a nawet nie przeczyta co pisze. Zero odpowiedzi, jakiejkolweiek realcji. Wcześniej spędzaliśmy godziny na pisaniu a teraz. Wiele bym dała by odpisał nawet mając świadomość że nigdy nie będzie mój. Sam fakt że mi wybaczyl to ze wybuchlam, że nie jest na mnie zły i wciąż mnie lubi. Sumienie dało by mi chociaż odrobinę spokoju a serce żyło by w złudzenie ze mogę go zdobyć. Ta cisza mnie zabija, niszczy od środka.. Co mam zrobić by dostać druga szanse. By mieć w nim chociażby oparcie, świadomość że jest ktoś kto mnie rozumiem...

Proszę wróć...

Drugi raz dostaje nauczkę za pochopne działanie.

Wiem że nie pierwszy raz obiecuje nad sobą pracować ale gdy tylko da mi szanse zrobię wszystko.

Wszystko by chociaż był maleńka częścią mojego życia.

Chce dostać małe światełko w tunelu ze mam szanse na szczęście.

Ze nie jestem stworzona tylko po to by mnie ranić i niszczyć.

Boże spraw by dał mi ta nadzieję..

Chce tylko go.

Tylko go potrzebuje do szczęścia...

Wredna Piekna <3

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło