Oda do wolności..

03.01.2018 04:32:38

Obezwaldnilo mnie, sparalizowalo nie mogę uciec

nie mogę wołać o pomoc, nie mam klucza do kłódki która mnie uwolni. Ten paraliż, czuje go w całym swoim ciele, zaciska mi gardło, serce, każdy nerw. Czuje że zwariowalam. Boję się sama nie wiem czego, duszę się, chciałabym na chwilę umrzeć i zmartwychwstac kiedy to się skończy. Nie chce być sama, chce by ktoś mówił do mnie, głaskal mnie po głowie i czekał aż zasnę. Boję się zasnąć, ale nie chce już nie spać.. Niech ktoś mi pomoże, bo nie dam sobie rady.. Pomimo zjedzonych tabletek nadal czuje jakiś lęk, nie bardzo rozumiem, co się ze mną dzieje. Zjadają mnie też wyrzuty sumienia, ale muszą zjeść mnie do końca..

Pamiętnik Nimfomanki

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło