Powrót koszmarów...

05.11.2017 12:22:56

Taaa....bede tą wredna i uznam ze bylo to koszmar. Jutro sa A.urodziny, nie nie nie zyczen nie mam zamiaru wysylac. Tak po prostu pomyslalam wczoraj o nim i bach sni mi sie w nocy. Pierw caly potok slow dlaczego mnie zostawil itd nastepnie ze mu sie z nia nie uklada az tu nagle przy mnie daje jej bukiet roz ktory UWAGA: ta zmija go wpier...lila hahahaha Boze wybacz chociaz w snie moge zrobic z nia co chce. Ale z racji iz wszyscy mowia ze sny tlumaczy sie na odwrot tzn musi im sie cudownie ukladac. I tu nastepuje moj kolejny grzech bo pomyslalam sobie cos zlego na ich a raczej jego temat...chyba juz pajam pelna nienawiscia laczona z zalem...

Bylam rowniez dzis w Kosciele bez Mlodej bo ma ospe a ja wrecz sie boje by sie nie zarazic (nie mialam jeszcze nigdy zadnej z tych chorob) z tego wzgledu tez ze mamy ta impreze firmowa a wczoraj z przyjaciolka bylam za sukienka i dodatkami. Ja to troche glupia jestem bo zal mi hajsu na ciuchy (tak tak nalezy do tej mniejszosci kobiet) ale za to Tata pochwalil i stwierdzil ze mu sie sukienka podoba. Tak wiec jeszcze pazonki i wlosy przemalowac na czarno znow . Na wieczor mialam mila niespodzianke bo K.sie odezwal co zdziwilo mnie to ale i ucieszylo ze pamieta...

Bylam takze na cmentarzu w sasiednim miescie ile grobow mlodych ludzi po 20-30lat i tu mysli : czy chorowali , czy nagle zachorowali a moze wypadek a moze Bog tak chcial . Dzieci rowniez pelno a w mojej glowie strach i lęk przed smiercią...

Carmen .

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło