Drugi dzień Świąt

26.12.2017 10:21:45

Po poludniu gdy wlaczylam tel zadzwonila kolezanka zebym przyszla . W sumie nie chcialo mi ale ta do mnie : w Boże Narodzenie nie wolno siedziec w domu tylko trzeba wyjsc . A ja znow : nie chce mi sie dopiero wstalam ( przespalam ze 3 godz) a ona znow uparta i oznajmila ze mam 20 minut i ze przyjedzie po mnie jej siostra . Ok niech tak bedzie . Ogarnelam sie i pojechalysmy. Byli ich rodzice, bracia , maz kolezanki i chlopak jej siostry oraz babcia. Z ktora nie widzialam sie od zeszlych Świąt. Jak to zwykle bywa byly pogawedki smiechy dowcipy no i tez powazne tematy. Przez ten caly czas pisalam z Nim. Gadalismy ogolnie. Zmyl sie po 21 bo dzis do pracy szedl. Ja wrocilam przed polnoca ( haha jak Kopciuszek z balu ) i jakos tak mi zle bylo. Napisalam mu smsa dosc dlugiego. I spokojnie przegladalam fejsa dalej az nagle odpisal nie spal ponoc nie mogl. "Co za wyznanie" taaaa nie takiej odp oczekiwalam no ale trudno. Chwile jeszcze wymienilismy pare zdan. I ja pierwsza nap dobranoc. Chociaz liczylam w glebi serca ze gdy znikne to On nap esa z tym co czuje ze moze cos Go to ruszy a On nic...powtarza aby o niespodziance jak wroci. Tak wiec dla mnie rowna sie to ze spotkaniem a jak bedzie wszystko sie okaze.

Za pare dni Sylwester od ktorego wszystko sie zaczelo. On broni sie ze to powiedzial po pijanemu a ja znow swoją teze ze slowa pijanych to mysli trzezwych a On ze tak wie pamieta. I znow takie bledne kolo. Dla mnie to takie dziwne...uczucie w jedna str. W sumie wygarnelam mu ze to On pierwszy popelnil blad a ja za Nim i ze bez powodu tak sie nie stalo. Ale coz nic na sile...

Carmen .

Komentarze:
1. Waleczna . 13:16:05 26.12.2017
Wiesz... Jakos od początku czułam, że coś z tego będzie i teraz czytając twoje wpisy znów tym bardziej tak myślę. :)
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło