Brak chemii...

21.01.2018 17:10:14

Powinnam sie cieszyc ze mamy "jakis" ten kontakt ze On pisze smsa czy mam czas i bysmy popisali na whats app.

Taaak ja mam czas zawsze dla Niego...i kiedy by nie napisal to ja mu odp. W sumie moze nie potrzebnie moze powinnam udac ze mi sie zalezy. Dzis rowniez pisalismy. Pytal jak w pracy, opowiadalam mu ze przychodza nowi i wgl to On zaczal o jakiejs malolacie ze myslal ze ma tyle a okazalo sie ze tyle ze jaka sliczna. Pierwsze co to poczulam zazdrosc czytajac to, gniew, bezradnosc i wszystkie inne smutne emocje . Powinnam nie reagowac tak powinnam przyjac to chlodno no ale nie umiem nie potrafie...a tak sie cieszylam jeszcze wczoraj ze tydzien za tygodniem i zleci do kwietnia, ze sie spotkamy jak przyjedzie, a teraz hmmm...bez sensu bez celu...moge tak wkolo uzalac sie nad soba. Ze znowu nie ten ze znow nie wyszlo, ze chcialam dobrze a tu nic...ze to wszystko pomylka...nie bede nic z tym robic. Mialam nawet ochote wykasowac nr by wgl nie pisac ale jakos nie moge nie potrafie...glupia ja!

Odpoczywam fizycznie i psychicznie...

Tym razem dla odmiany w sluchawkach leci RagnBone Man. Jakos tak wewnetrzenie uspokajaja mnie jego piosenki moge sluchac non stop...

Od jutra znow kolejny ciezki tydzien...

Carmen .

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło