Powrót do przeszłości...

15.02.2018 15:41:09

Pewnie napisze to mega zle mega z wybuchem jak zwykle z reszta. Po 2latach ciszy odezwal sie nie nikt inny jak A . Napisal rano dwa glupie esy . Po co na co. Po cholere rozgrzebywac stare rany stare wspomnienia. Bylo minelo a on jakby nic. Jakby to byla chwila. Nie powiem bo czesto myslalam ze moze napisze ze teskni ze cos . Ale tak mijaly dni tygodnie miesiace. I wyleczylam sie z przeszlosci. Przepisalam z nim cala przerwe . Wkurzajac sie tylko. Chcial sie spotkac . Pisal ze jest sam. Nie wierze mu w nic juz. Pierwszy raz w zyciu doswiadczylam takiego uczucia agresja nerwy nic wiecej az mi sie rece trzesly. Bylam nie mila. Bo niby co mialam moze mu wybaczyc i zaczac od nowa. Oooo nie nigdy. Jaki trzeba miec tupet by napisac . Swinia po prostu. Nienawidze go. Uslyszalam od kolezanki aby : stara milosc nie rdzewieje. Hahaha niby jaka milosc. Jesli by kochal to nigdy by nie zostawil. A on co...brak slow. Ale troche mu pojechalam po ambicji i mam spokoj. Cisza...znowu...normalne... chocby z wielkim bukietem roz stanal przede mnie plakal blagal mowil ze kocha . Odwrocilabym sie i odeszla. To koniec na zawsze. Nie wierze w szczesliwe powroty . W nic juz nie wierze. A to wszystko jego wina...

Carmen .

Komentarze:
2. Waleczna . 18:53:43 16.02.2018
Ojej....Ostatnio zastanawiałam się co u Ciebie, ale kompletnie nie spodziewałam się takich wieści. Wiem, że gdy człowiek się już z czymś pogodzi to takie powroty sprawiają problem, ale w pewnym sensie zazdroszczę Ci... Niezależnie od tego co teraz zrobisz, moze on rzeczywiście w końcu zrozumiał jak Cię skrzywdził i co czuje. Chciałabym kiedyś doświadczyć tego samego...
1. Wredna Piekna <3 13:50:41 16.02.2018
Wiem co czujesz mam podobnie ponad 3 lata zostawił mnie dla innej później rok zwodził ze wróci a później czułam się poniżana bo od rozstania razem pracujemy... wiedział ze go kocham a mimo to wbijał mi nóż w serce na oczach kolegów z pracy... i tak jak napisała świnia.. bo ma czelności pisać i dzwonić jak by gdyby nic. Od dłuższego czasu miałam spokój a teraz sms "hej, co słychać"... gość, który mija mnie w pracy na korytarzu i nawet nie poda reki...
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło