Lubię moją pracę

12.12.2017 20:08:40

Jestem ogromnie wdzięczna Bogu za miejsce do którego trafiłam. Z chęcią wstaje o 5 rano i póki co nie przeszkadza mi fakt, że w domu jestem po 17. Poznałam fajnych ludzi. Jestem naprawdę zadowolona i mam nadzieję, że tak pozostanie.

Jeden z kolegów (K.) przypomina mi mojego ukochanego M. Nie, nie chodzi mi o wygląd (kompletne przeciwieństwo), ale mają identyczny uśmiech... Choć chyba wypadałoby powiedzieć "bardzo podobny" bo w końcu uśmiechu M. nie odnajdę w pełni w żadnym innym człowieku.

Wracając z pracy przechodziłam przez udekorowany świątecznie plac na którym uliczny grajek zapodawał kolędy. Automatycznie wróciły wspomnienia... Chcialo mi się płakać. Swój spacer zakończyłam w kościele...

Bardzo tęsknię za M., choć przyznaje, że odkąd pracuje jest mi łatwiej.... Podjęłam decyzję, że wyślę mu kartkę z życzeniami. Zrobię to jutro. Zwykła kartka... Bez listów, próśb, wyznań. Mówi się, że Boże Narodzenie to czas dialogu i pojednania. Chcę tylko, żeby wiedział, że nie mam do niego żalu i chcę mieć z nim normalnie, zdrowe relacje. W końcu kiedyś oboje byliśmy dla siebie ważni... Wciąż go kocham całym sercem i wiem, że zbliżające się święta nie będą tymi wymarzonymi zważywszy na nasze relacje... Ale i tak mam w tym roku za co dziękować...

Waleczna .

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło