Boże Narodzenie

24.12.2017 21:27:28

Nadszedł ten czas....z jednej strony oczekiwane przez wszystkich święta, czas magiczny, okres nazywany czasem pojednania i dialogu, a z drugiej czas, którego się obawiałam....

Jak przeżyłam kolację wigilijną? Ciężko, choć teoretycznie nienajgorzej.... Jestem ogromnie wdzięczna Bogu, że te święta spędziłam z rodziną, z dziadkiem, który przecież kilka razy w tym roku jedną nogą był już na tamtym świecie....ale...nie dało się nie odczuć braku jednej z najważniejszych dla mnie osób. Moje serce cały czas było przy Nim....rozpłakałam się słysząc życzenia bliskich: "miłości/ chłopaka"... Tak strasznie pragnę miłości tej konkretnej osoby....mojego ukochanego M. ;( Za kilka godzin pasterka. Wybieram się jak co roku. Uwielbiam tą atmosferę, ale boję się....boje się, że przyjdzie z nią....

Zdrowych, radosnych i błogosławionych świąt!

Waleczna .

Komentarze:
3. Carmen . 10:24:40 26.12.2017
Az niewiem co mam Ci napisac. Tyle bolu oraz cierpienia w tym. Ale to wszystko PO COŚ. Pan Bóg wystawia Nas na tyle cierpienia ile mozemy zniesc...
2. Waleczna . 15:27:58 25.12.2017
Nic.... Wszystko bez zmian. Wysłałam kartkę z życzeniami, nie wiem czy dostał... Nie było go na pasterce... Mogę się tylko domyślać gdzie jest, to nie trudne :( ehh... Nic nie zrobię....
1. Carmen . 11:04:55 25.12.2017
Wiesz...wchodzilam tu z myslą ze moze u Ciebie juz wszystko ok. Ze wszystko sie ulozylo wyjasnilo....😔
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło