Piątkowe przemyślenia o M.

12.01.2018 21:27:33

To był ciężki dzień. Niby piątek na który czekałam z utęsknieniem, a czułam się jak w stereotypowy ciężki początek tygodnia. W pracy jedno wielkie zamieszanie, bieganina, co najgorsze bez widocznych póki co efektów. Oprócz tego tęsknota... Chyba tym większa im więcej czasu w pracy spędzam z M. No właśnie... Nawet ich imiona zaczynają się na tę samą literę. Bogu dzięki, że są różne bo w przeciwnym razie chyba nie dałabym rady. Nie wiem jak to określić... Co napisać, żeby to co pomyślcie było zgodne z tym co czuję. To głupie, ale mam wrażenie, że im więcej przebywam z M., tym bardziej tęsknię za ukochanym, a jednocześnie świadomość, że go nie ma sprawia, że coraz bardziej "ciągnie mnie" do kolegi z pracy. Są jednak sprawy (co do których chyba oboje jesteśmy zgodni), które stanowią przeszkodę w budowaniu uczuć. Myślę, że to dobrze. Poza tym, lubimy się, dogadujemy się. Właściwie już w ciągu 2 tygodni znaleźliśmy sporo rzeczy, które nas łączą, ale wydaje mi się, że oboje nic nie planujemy wobec siebie, między sobą. Kocham mojego M i to się nie zmieniło, niesamowicie za nim tęsknię i myślę każdego dnia. A drugi M. ( kolega z pracy) ... Cóż.... przypomina mi ukochanego, przez co coraz częściej czuję, że chciałabym się zwyczajnie przytulić....

Waleczna .

Komentarze:
2. Waleczna . 09:32:41 13.01.2018
Dzięki i wzajemnie. Wiesz, miłość jest piękna jeśli jest dwustronna..... W moim przypadku taka była, ale od blisko roku osoba, którą kocham ma mnie gdzieś. Gdyby dało się cofnąć czas, gdyby on wrócił, napewno dałabym nam drugą szansę.... Ale coraz bardziej wątpię, że coś się zmieni :/
1. Polski 23:25:24 12.01.2018
Kiedy żołnierz szedł na wojnę kobieta czekała na niego. Ta myśl dawała mu nadzieję i siłę na przetrwanie ciężkich chwil. Obojgu musiało być ciężko. Tylko myśl o nich wzajemna dawał im siłę. Nie wyobrażam sobie jak bardzo boli moment kiedy wraca do domu a tam żona z kimś innym.
Lepiej nie wiedzieć. :( ciszy mnie twoją ból, twój problem. Poważnie. I nie ma nic w tym złego uwierz. Po prostu sam mam problem. A twój wpis daje mi sygnał że inni mają tak samo przerąbane.
Powodzenia w znalezieniu rozwiązania.
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło