Czy coś się zmieniło? Urodzinowe podsumowanie

20.01.2018 00:31:11

Minęło dużo czasu od ostatniego wpisu. Przez ten czas absolutnie nie zwalniałam tempa, dlatego też wyszła taka przerwa. Nie miałam również potrzeby zapisywać swoich myśli, aż do dzisiaj.

Dlaczego?

Być może dlatego, że właśnie teraz (pisząc te słowa jest idealnie godzina 00 : 00) zaczynają się moje urodziny. Jest to dla mnie wyjątkowy dzień, zwłaszcza dla mojego wewnętrznego JA.

Większość osób podsumowuje miniony czas ostatniego dnia roku. Ja jednak dokonuje tego właśnie w urodziny.

Podsumowanie dwudziestojednolatki:

1) Nadal utrzymuję się sama. Jestem niezależna finansowo, a także udaje mi się łączyć pracę ze studiami dziennymi.

2) Odcięłam się od osób, dla których ,,marnowałam" swój czas. Osób, dla których nic nie znaczyłam. Osób, z którymi kontakt wcześniej czy później po prostu się urwał, w sposób naturalny, a jak wiadomo niczego na siłę nie warto podtrzymywać.

3) Poznałam bardziej siebie, swoją osobowość, wartość i charakter. Z dnia na dzień odkrywam siebie, przez co staję się silniejsza. Zaczynam wierzyć w siebie.

4) Staram się być po prostu dobrym człowiekiem. Dla wszystkich, co przyznaje jest ciężkie do praktykowania.

Niby nic nadzwyczajnego nie zdażyło się w minionym roku. Jednak czuję się całkowicie inną osobą niż w 20-ste urodziny.

Urodziny są wyjatkowym dzień. Zawsze jak ktoś z mojego najbliższego otoczenia ma swój dzień, staram się jak najbardziej jestem w stanie, umilić jemu ten dzień. Nawet przez krótką wiadomość sms, telefon (nie uznaje życzeń napisanych na tablicy FB). Uwielbiam robić niespodzianki oraz dawać prezenty tym najbliższym osobom. Niestety nie wszyscy wspomniani tak do tego podchodzą.

Siedzę właśnie sama w pokoju. Mój chłopak? Śpi. 130 km stąd, w domu rodzinnym. Rano jedzie do pracy. Prosiłam, aby postarał się załatwić sobie wolne. Udało mi się zroganizować wolny weekend w pracy, pierwszy od 2 miesięcy. W końcu. Myślałam, że spędzimy go we dwoje. Niestety, dla niego urodziny nie są tak ważnym dniem w roku jak dla mnie...Czekam tylko na szybko złożone życzenia od Niego..

Miałam wracać na weekend do domu. Jednak nie chcę spędzić urodzin siedząc na wsi. Poza tym mam dużo nauki, więc w zasadzie i tak pół dnia spędzę w książkach. Odczuwam jakiś smutek wewnątrz. Nie chcę tak szybko stracić tego jedynego dnia w roku.

Jedynie moje współlokatorki będą mi towarzyszyć przez cały jutrzejszy dzień. Jest jeszcze nadzieja w moich kumplach z roku. Niestety przyjaciółmi nie mogę ich jeszcze nazwać, ale jesteśmy na dobrej drodzę, zwłaszcza jeżeli jutro spędzą ze mną ten czas.

Trzeba pomyśleć życzenie w tym dniu. Na teraz moim największym marzeniem jest, żeby ktoś to mi w końcu zrobił niespodziankę urodzinową. Żebym wiedziała, że wszyscy przyszli dla mnie, że jestem dla nich ważna w tym szczególnym dla mnie dniu.

Spełnienia marzeń !

PS: Jutro i tak pewnie sama sobie kupię kawałek ciasta, żeby wbić chociaż jedną świeczkę. Trochę dziwne, kupować tort dla samej siebie.

Pozdrawiam wszystkich

21-latka

szukająca

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło