znaleźć odskocznie

13.11.2017 18:58:42

Drogi pamiętniku,

udało mi się wyrwać na weekend do Warszawy. Fajnie tak się odciąć od problemów, spędzić czas gdzieś daleko od domu i codzienności. Na szczęście ten tydzień nie zapowiada się jak jedna wielka tragedia, więc się nie boję. Znów otrzymałam pomoc. Jejku z dnia na dzień, mam coraz więcej radości.

Zdałam sobie sprawę, z tego, że zmienić można się w każdej chwili. Zauwazyłam, że zazwyczaj czeka się na poniedziałek, kolejny dzień, kolejny rok itd. Na jakieś wydarzenie, które uznamy za start. Ale zanim ono się wydarzy, nasza motywacja może minąć. Nasze chęci ostygnąć. A tu nie chodzi o to żeby czekać na jakąś konkretną godzinę naszego życia. Kiedy sobie o tym pomyślałam, powiedziałam -już, to jest ta godzina- i po prostu od tamtego czasu zaczęłam się starać nad tym co chciałam sobie obiecać. I musze przyznać, że to cudowne uczucie. Nie ważne co się wydarzy. Z każdej sytuacji, można po prostu wyjść, zostawić ją za sobą i iść ku lepszemu. Pocieszające.

W czwartek byłam na tym spotkaniu, na które miałam isć. Nie wiem czy ostatnio o tym pisałam, czy nie. To taka chrześcijańska grupa ludzi, która śpiewa, tańczy, skacze na chwałę Pana Boga, później jest też konferencja i różne fajne rzeczy. Jestem taka wdzięczna mojej przyjaciółce, że mi to pokazała... właściwie, razem to odkryłyśmy i obie się zachwyciłyśmy. Byłam tam już kilka razy, na ile pozwala mi mój napięty grafik i możliwości jeśli chodzi o dojazdy. ( Nie mogę się doczekać aż zacznę zdawać prawko). Ludzie, którzy tam są to jedna, wielka, pozytywna rodzina. Są tacy kochany, weseli. Zespół jest cudowny. I fajnie, że można tam spotkać ludzi w każdym wieku. Na gitarach grają chłopaki w moim wieku. Są na prawdę nieźli. Można skakać, cieszyć się i uczyć nowych rzeczy. Wiadomo, że o wiele bardziej można coś zrozumieć, jak się usłyszy w takiej konferencji. Jak się widzi ludzi, na których działa Bóg, cuda, wiadomo, że to łatwiej niż samemu sobie coś wyperswadować. Mnie na przykład często łapie jakaś niemoc i zniechęcenie. W każdym razie - to mi zawsze daje mnóstwo myśli no i przedewszystkim radości. Jak się tak nasłucham to zdaje sobie sprawę z tak wielu rzeczy. Kurczę, swiat się robi piękny, kiedy się ufa, kiedy się wierzy. A dobrze wiem, że ze złym podejściem jest tylko męczącą, czarną, pochłaniajacą nas w codzienności dziurą.

Zresztą miło spotkać się z ludźmi, którzy są tak pozytywni. Nie sądziłam, że mnie ktoś kojarzy, bo nie byłam od wakacji, ale zaczeli mi machać na powitanie. Muszę powiedzieć, że fajnie jest do czegoś należeć.

Nie mówię, że od razu do jakiejś społeczności katolickiej. Nie wymieniam tu samych jakiś ksm-ów, oaz, czy innych tego typu rzeczy. Chodzi mi tylko o to, że fajnie mieć coś takiego, takie hobby... coś do czego chcemy wracać, coś co daje nam radość, gdzie spotykamy ludzi z podobnymi zainteresowaniami. Ja ciągle poszukuję moich hobby, ale muszę przyznać, że to na pewno jest jedno z nich. Taka... odskocznia, kiedy zapominam o problemach, codziennych sprawach i wszystkim co mi siedzi na głowie i dodatkowo nastaja mnie pozytywnie żebym miała siłę przetrwać kolejne dni. Bo ja nie chcę tylko przez nie przelatywać, nie patrzać co się dzieje, chcę je przeżywac, robić dobre rzeczy, zmieniać się i być zadowolona, a do tego trzeba na prawdę duuużo siły.

Fantastka :)

Komentarze:
1. Refleksyjna ... 20:27:34 13.11.2017
I ja uwielbiam ludzi którzy zawsze staraja się iść tą słoneczna droga życia . :)
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło