Dobrze jest

21.11.2017 00:07:00

Wracalam sobie do mieszkania, jak codzien, dopiero w polowie ale ciezkiego dnia i nagle na mojej twarzy pojawil sie ten niepowtrzymany, debilny usmiech... uslyszalam piosenke, ktora wtedy pusciles... Kiedy myslalam, ze mam wszystko czego wogole moglam chciec, ale to tylko ty byles przy mnie, tylko na chwile wstapiles... po czym kazalam ci spieprzac, wyszedles, zatrzasnales drzwi, ja plakalam... Wrazliwa jestem, czasem jak kwiat, czasem jak bomba... ale uszedl ze mnie juz bol, wyczerpalam limit lez. Obdarlam wspomnienia z tego co bolalo, tego czego nie chce. Uwielbialam cie, tyle pamietam i tylko to potrafie dopuscic do swojej swiadomosci. I dalej cie uwielbiam, chyba potrafie tylko bardziej. Luki w pamieci daja ogromne pole do popisu wyobrazni a dystans - fizyczny czy emocjonalny - budzi ciekawosc i pragnienie bliskosci, tego, czego miec nie mozna... Ale pomimo wszystkich przeciwnosci, jakie by one nie byly, zawsze mozna miec zludzenia. Realnosc nie moze ograniczyc wyobrazni a ja nie lubie brzydkiej prawdy... Znalam kiedys milion twoich wad ale juz nigdy nic nie chce wiedziec. A ty nigdy nie dowiesz sie, co mi zrobiles... ale to nie ma juz zadnego znaczenia, nawet dla mnie samej.

Suicide Blonde

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło