Nie kazdy gest to znak

27.11.2017 20:00:20

Kiedy jestem za dlugo sama czuje jakby byl gdzies blisko, mimo wszystko i wracaja wszystkie te krotkie chwile, ktore wyryly sie w mojej pamieci chyba juz na trwale. I czekam na ciebie skarbie. Ty nie przychodzisz. Moze nigdy tego nie zrobisz. Nie chce wiedziec... Co moge zrobic? Moje mysli same wracaja do chwil, kiedy czulam swoj puls i glod zycia. Mial mnie nakarmic, byc moja przekaska... Nie mowic, ze kocha, skoro odchodzi. Bylam silniejsza niz moi byli ale nie on. Myslalam, ze mlody i glupi to mnie nie zrani. Teraz bede pamietac, zeby nie zadawac sie z idiota bo sprowadzi mnie do swojego poziomu i powali swoim doswiadczeniem. Pamietac przynajmniej poki znow go nie zobacze, poki na mnie nie spojrzy, nie zobacze znow jak sie usmiecha... Moglabym bardziej panowac na tym, co czuje a on moglby miec wiecej jaj, wtedy wszystko byloby latwiejsze. Ja moglabym nie zapraszac go na randke, nie calowac go jako pierwsza ale czy wtedy zrobilby to on? Ile mialam do cholery czekac, kiedy kazda chwila dluzyla sie w nieskonczonosc. Nie zaluje niczego co zrobilam bo moglabym czekac tak sobie do usranej smierci i hamowac sie ale po co? Czas minalby tak czy siak, chcialam nadac mu znaczenie. Moglo dziwne to wygladac ale co ja, pierdolona gora zeby stac i czekac az mnie ktos zdobedzie? Chce robic co czuje, lapac szanse a od poczatku wiedzialam, ze drugiego takiego nie spotkam, musialam go miec, chociaz kawalek... Ale byl niebezpieczny bo moglabym dac mu sie wiecej niz on bylby sklonny kiedykolwiek poswiecic dla mnie. Teraz za to moge skupic sie na sobie. Oby to mi wystarczylo. Obym nie potrzebowala dopelnienia i nigdy nie szukala jego w innych... To by bylo na tyle uzalania sie. Teraz trzeba znieczulic sie i wrocic do wlasnego zycia.

Suicide Blonde

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło