Dziewczynka

28.11.2017 19:38:44

Dlaczego? Tak wiele pytań, tak wiele pytań zaczynających się od tego słowa. Ile dziennie ich sobie zadaję? Pięćdziesiąt, sto, a może tysiąc? Przestałam już liczyć.

Dlaczego nawet podczas snu nie mogę zaznać spokoju? To jest jak cień, nie mogę się go pozbyć. Brzemię. Cholerne brzemię.

I dlaczego wciąż Cię (siebie) widzę? Przerywasz płacz krzykiem, a krzyk płaczem, leżąc na nieskończonej polanie. I choć otoczenie jest radosne, subtelne i jaskrawe, Ty (ja) szlochasz. Jesteś wspomnieniem, które widzę codziennie.

Jesteś kolejnym prześladującym mnie obrazem.

Szopa chyba jest otwarta. Czy to jest odpowiedzią?

Marchewia Sopocka

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło