Co jest ze mną nie tak ... ?

23.11.2017 18:26:34

Nigdy nie miałam pamiętnika i szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia jak zacząć ... ale skoro jest tu funkcja wpisu publicznego to chyba wykorzystam to, może pomożecie mi dojść do ładu psychicznego o ile będę potrafiła ubrać to wszystko w słowa.

Okej, więc zacznę od błachego problemu, który niestety ale ostatnio strasznie mnie dręczy i nie potrafię uporać się z tym sama... W wakacje wyjechałam z koleżanką na tydzień żeby odpocząć od wszystkiego i wszystkich, niestety pogoda przez parę dni była tragiczna i zaproponowała żebyśmy założyły portal randkowy, tam poznałam mój obecny problem... piszemy 3 miesiące padły dwie propozycje spotkania ale jakoś żadne nie było bliżej określone, ostatnie poszło z mojej strony i nie chcę znowu proponować, nie chcę wyjść na desperatkę zresztą i tak znając życie źle by się skończyło/skończy jesli do niego dojdzie.

W każdym razie ostatnio kontakt osłabł, nie piszemy tak często oczywiście ma prace i w pełni to rozumiem ale nawet jesli piszemy to juz nie jest to takie intensywne i ciekawe, piszemy o pierdołach i mam wrażenie, że mu się znudziłam ? Pewnie pojawią się komentarze typu ,, a czego spodziewałaś się po facecie z portalu..." etc. ale odkąd zaczęłam z nim pisać z nikim innym nie byłam w stanie prowadzić rozmowy, mamy tyle wspólnego i jako jedyna osoba w moim życiu po kilku dniach rozmowy zauważył jak pełno jest we mnie sprzeczności, jest pierwszą osobą przed którą tak się otworzyłam i jedyną z którą pisząc nie chciałam udawać kogoś innego. Czułam jakbym znała go wcześniej. Jakbym znalazła coś co zgubiłam bardzo dawno temu...

Może przesadzam. Może za szybko się wkręciłam. Może wcale nie jestem tak dojrzała jak wszyscy myślą i siedzi we mnie kochliwa gimnazjalistka, którą nigdy nie byłam. Może powinnam uświadomić sobie, że znajomości z tego typu portali bardzo rzadko kończą się dobrze i jest mniej niż 1% szansy na powodzenie. Może powinnam odpuścić.

Za każdym razem kiedy o tym myślę mimowolnie lecą mi łzy, czuję się słaba.

Tak, boję się miłości. Ale równie mocno pragnę jej doświadczyć.Czy to ma sens ? Za dużo myślę i zaczyna mnie to męczyć.

confused09

Komentarze:
1. Muolen ♥ 23:33:36 25.11.2017
Każdy boi się nie znanego. Sama nie szukałam miłości w internecie, ale znalazłam za to przyjaciół. Jednak zanim to nastąpiło trafiłam na osoby dziwne, bawiące się internetem oraz znikające już po chwili. Mam nadzieję, że w twoim przypadku stał się on przyjacielem, a nie znikaczem. Jeżeli nie spotkanie, to może chociaż rozmowa na jakimś komunikatorze? Będzie to jakiś krok naprzód.
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło