ON

20.12.2017 23:06:15

Czasem pragnę uciec gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie. Gdzieś gdzie będę tylko ja, ja sama. Gdzieś gdzie zapomnę o całym świecie i będę żyła, będę żyła chwilą. Może i jestem twarda, ale tylko na zewnątrz, w środku? W środku czuję jak by mnie tam już nie było. Czuje jakbym powoli żegnała się z tym swiatem. Dlaczego tak jest? Sama nie wiem. Nie potrafię znieść, że go tu nie ma. Wszystko jak by przestało istnieć, z problemami muszę radzić sobie sama, nie ma go, nie mam komu się wygadać. Tylko przed nim umiałam otworzyć się w pełni. Tylko on akcpetował moje wady, wybaczał błędy. Tylko on rozumiał mnie stu procentowo, zawsze miał dobrą radę, zawsze mogłam płakać w jego ramionach, a później? Później całował mnie w czoło. Czułam się jak mała dziewczynka, która ma swój własny świat w swoich ramionach. Świat, który jest dla niej wszystkim. Pamiętam jak dziś, każdą kłótnię, każde przykre słowo, nigdy nie zapomnę jak rozczęsiona patrzyłam na niego, a on? Brał moją głowę i przykładał do swojego serca mówiąc "ono bije dla Ciebie"..

nie potrafię się pozbierać.

MIJAJĄ DNI, MIESIĄCE, LATA TEGO NIE DA SIĘ ZAPOMNIEĆ, PO PROSTU NIE DA.

Ema S

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło