1

03.01.2018 00:01:27

W zasadzie nie wiem czemu założyłam tu konto. Po prostu chyba poczułam, że muszę się wygadać komukolwiek albo przynajmniej mieć takie poczucie.

Znowu wróciły do mnie myśli poczucia beznadziejności. Mam niby wszystko, czego można chcieć, choć wiadomo nie jest idealnie, ale jednak ciągle nie czuje się ze wszystkim dobrze, a zwłaszcza ze sobą samą. Do tej pory byłam zadowolona chociaż ze swojego wyglądu teraz nawet to leży i woła o pomstę do nieba.

Z jakiegoś powodu, mam wrażenie że jestem ciężarem dla wszystkich. Mąż ciągle ma do mnie pretensje, rodzice po dłuższym czasie pod jednym dachem tez maja mnie dość. Ciągle wszyscy powtarzają że jestem trudna w obyciu. Nie jestem złą osobą, po prostu mam charakter mocny i wybuchowy, ale nikogo nie krzywdzę wprost, ani specjalnie. Nikogo nie obrażam. Jedynie ton mam pretensjonalny i dlatego ludzie mnie nie lubią. A nikomu nie odmawiam pomocy, zawsze jestem do usług i każdy moze na mnie zawsze liczyć. Tym bardziej jest mi trudno.z poczuciem odrzucenia. Czuję się jak w czasach, gdy byłam nastolatką. Teraz znów mam wrażenie, że byłoby lepiej jakbym znikła z tego świata. Mąż utwierdza mnie w przekonaniu, że nic nie potrafię, że wszystko robię źle. Zgoda, nie jestem idealna. Mieszkanie mogłoby wyglądać lepiej, dzieci mogłyby mieć więcej czasu ze mną. Ale żeby od razu sprowadzać cała moją rolę do zera to chyba trochę za dużo. I mimo tego, że to wiem to i tak czuję się nikim. Mam ochotę położyć się i już nie obudzić. Wszystkim przeszkadzam i zawadzam, jak mebel przesuwany z kąta w kąt, który mimo wszystko szkoda wyrzucić. Czasami chciałabym po prostu odejść z tego świata. Może trochę po to żeby mieć spokój, a może po to żeby niektórzy zobaczyli że jednak coś znacze. Choć nie wiem czy ktoś by teksnil... Dzieci na pewno, ale też do czasu. Później mąż by mnie zastąpił kimś innym, pewnie lepszym. Ładną, zgrabna dziewczyna, która świetnie gotuje i zawsze ma czysto. Chyba powinnam być sama, nie brać się za zakładanie rodziny i życie wśród ludzi. Czuję się beznadziejnie, czuję się niechciana, choć jestem pewna że nikt z zewnątrz się tego nie domyśla. Porbuje sprostać wymaganiom wszystkich, a ciągle im mało i mało. Wyglądam na szczęśliwa a jestem w środku jak gąbka która pochłonęła całe zło swiata. Ciężko mi i nie wiem czy te myśli które wrocily nie będą mi teraz dłużej towarzyszyć. Dziękuję, dobranoc

Aga Nikt

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło