29 grudnia 2016

06.01.2018 16:27:37

„Co robicie na Sylwestra?” Chyba najczęściej zadawane pytanie w tym tygodniu. Już na samą myśl skręca mnie w żołądku. „Pewnie zostajemy w domu z Frankiem. Jakoś nie mamy w tym roku ochoty na żadne imprezy” – tak odpowiadam najczęściej. Prawda jednak jest taka, że mam ogromną ochotę wyjść w końcu z domu i spędzić miło czas ze znajomymi. Ale sama! Bo z Romkiem to już wstyd się gdziekolwiek pokazać…

Nazywam się Janina Nowak. W tym roku skończyłam 40 lat. Od 20 lat jestem w związku małżeńskim z Romanem Nowakiem, mamy 2 synów: 19 letniego Piotrka i 11 letniego Franka. Pozornie tworzymy normalną, szczęśliwą rodzinę. Romek, mój 46 letni mąż, jest geriatrą, ja pracuję jako pielęgniarka. Poznaliśmy się w pracy.

Postanowiłam zacząć prowadzić pamiętnik, bo nie wiem już, jak radzić sobie z tym ciągłym stresem, ze strachem. Namówiła mnie do tego koleżanka z pracy, Marzena. Widzi, że coś mnie gryzie, że mamy w domu problemy. Kilkukrotnie próbowała mnie o to wypytać, ale jakoś ciężko jest mi się przed nią otworzyć. A może nawet nie ciężko, tylko po prostu się wstydzę. Po tylu latach udawania, po tylu latach zaprzeczania, wypierania problemu, ciężko jest mi się przyznać nawet przed samą sobą. Ciężko jest mi powiedzieć na głos: mam męża alkoholika…

Janina Nowak

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło