09 stycznia 2018

09.01.2018 17:57:29

Drogi pamiętniku,

nazywam się Ania, mam 15 lat i mieszkam w Białymstoku. Mieszkam na Jaroszówce w dużym domu wraz z mamą oraz jej drugim mężem. Mój tata zginął w wypadku jak miałam 3 lata. Po śmierci taty mama rzuciła się w wir pracy, ponieważ jest jednym z najlepszych adwokatów w województwie i zaczęła pić. Oprócz mamy mam też starszą siostrę Klaudię, która wyprowadziła się od razu po skończeniu 18 lat. Nie utrzymuje kontaktu z mamą, odkąd się wyprowadziła. Czasami dzwoni do mnie. Gdy miałam 10 lat, mama zaczęła spotykać się z kolegą z pracy. Miał na imie Andrzej i był wyrafinowanym adwokatem. Często odbierał mnie ze szkoły i chodził zamiast mamy na wywiadówki. Przy nim mama przestała pić, ale nadal przesiadywała w kancelarii całymi dniami. Nigdy nie miała dla mnie czasu. Po jakichś 2 latach znajomości, postanowili wziać ślub cywilny i zamieszkać razem. Osobiście uważam się za niebrzydką dziewczynę. Mam 165 cm wzrostu, zgrabną figurę i długie blond włosy. Pisze do mnie dużo chłopaków aby się ze mną umówić. W szkole radzę sobie bardzo dobrze i mam wielu znajomych. Zawsze dziwiło mnie, czemu Klaudia wyprowadziła się tak szybko z domu, jednak wydarzenia, jakie działy się przez ostatni miesiąc uświadomiły mi, że ja również muszę jak najszybciej się stąd wyrwać. Niestety muszę kończyć swój wpis, bo słyszę jak Andrzej idzie do pokoju...

Anna Bielska

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło