59 sekund...

18.01.2018 22:14:05

"Chciałbym uratować świat, ale czy sam siebie potrafię?"

Dzisiaj było jeszcze gorzej. Cały dzień szukaliśmy swojego wzroku. Nie potrafiłem porozmawiać z kimkolwiek. Czułem, że zerkasz, Ty z pewnością wiedziałaś, że ja na Ciebie też. Odizolowałem się totalnie dzisiaj od wszystkich. Jedyne osoby, z którymi rozmawiałem to Adaś i Mikołaj. Tylko w nich czułem wsparcie, chociaż i tak nie rozmawialiśmy o moich sprawach. Każdy ma w końcu 'swoje problemy'.

Od kiedy przestałem chodzić do psychologa czuję się naprawdę źle. W moim sercu pozostała czerń. Mam wrażenie, że wszystko zbliża się do końca, ale nie umiałbym zostawić kogokolwiek. Za bardzo mi zależy na ludziach, nawet na tych, którzy mają mnie gdzieś.. Taka moja natura..

Za bardzo mi na Tobie zależy, jesteś dla mnie cholernie ważna. Dlatego nie próbuję już drugi raz. Nie chcę Cię stracić. Niestety uczucia dajesz grosze..

Potrzebuję bliskości. Potrzebuję aby ktoś wybudził mnie z tego koszmaru, czuję się inny. Walczę z zżerającą mnie zarazą, jestem bezsilny jak kamień.

Wyrzuty sumienia mnie gnębią. To wszystko się ciągnie od 4 września w końcu. Nie umiem się pogodzić, że Cię nie ma Natalio. Nie znaliśmy się zbyt dobrze, mimo że graliśmy razem w orkiestrze. Na miejscu zdarzenia czułem bezradność, nie wiedziałem co zrobić. To wszystko ciągnie się za mną cały czas.. Wybacz mi, gdziekolwiek teraz jesteś. Starałem się zrobić wszystko co w moich siłach, niestety nie dałem rady, zawiodłem kolejny raz.

Damian XXX

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło