Umieram.

22.01.2018 08:32:34

Nie mam siły stać. Ona zepchnęła mnie na skraj. Rany bolą.

Utrzymam się na tej krawędzi tak długo jak potrafię.

Lecz brakuje mi tych jebanych sił.

Do życia, brakuje mi tlenu, moim tlenem byłaś ty.

Czuję że się wypalam i nie będę tu długo.

Zdechnę i będę zapewne w piekle, sam!

Jadę do lekarza mam nadzieje że powie mi coś w stylu.

"Przkro mi, umiera pan"

Nie będę walczył, brak sił.

Odejdę nie będę już walczył z demonami.

Napiszę testament "Moje serce jest jej, należy do niej"

To wszystko co mam i przepraszam jeśli to mało.

Nie mogę przebyć tego muru, tonę w tych jebanych momentach.

Strumien łez zalał mnie, chciałem być tylko doceniony, zauważony.

Chciałem Ci tylko pokazać że jestem dużo więcej warty.

Nie udało mi się, przepraszam, wybacz....

Pogrzeb mój blask, zapomnij.

Daniel Makarewicz

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło