A jednak...

04.04.2018 09:16:08

Sroda, 4 kwietnia 2018 r, godz. 01

Tak, jak obiecalam moj kochany, cichy powierniku, jestem znowu. Nie musialam przekonywac siebie, aby choc na slow kilka spotkac sie z toba. Mam nadzieje, ze zgodzisz sie ze mna, iz pod oslona nocy spokojniej bedzie mozna porozmawiac.

Wiele chcialam powiedziec tobie, prawdziwie tak, jak rzeczy sie maja, ale... Musialabym przytoczyc ogromnie duza ilosc epitetow, nafaszerowanych najciemniejszymi barwami, aby oddac klimat, atmosfere i koszmar mego obecnego zycia. Nie wiem, czy udzwignalbys taki ciezar.

Opowiem to inaczej, lagodniej nieco. Pomylilam sie i jednak kolejny dzien spedzilam w kuchnii w Wielkanoc. On lezac wygodnie na kanapie, kolejny juz dzien, od piatku popoludnia zmienial jedynie kanaly w telewizorze i wybieral nowe pozycje do ogladania. A ja, podobno: " pasozyt ", " darmozjad ", " szmata " obslugiwalam " Pana i Wladce ". Wczesniej sprzatanie domu, zakupy, robienie potraw, wypieki, tak jak w wielu domach w tym czasie. A jednak to nic, to za malo, wciaz malo, bo jak ja moglam pozwolic sobie isc rano do kosciola, a On nie dostal przed moim wyjsciem swiatecznego sniadania, tylko musial czekac, az z corka wroce do domu. Od samego rana wyzywal mnie od " k ", od " gnoja poj....... ". Wydzieral sie, ze " jestes debilka ", ze " najpierw powinnas podac zarcie, potem mozesz sobie popier..... do kosciola ". Do kosciola poszlysmy mimo tych wyzwisk i zlego traktowania. Po powrocie mimo, ze mialam zamiar nie obslugiwac Go, to jednak zrobilam inaczej. A wszystko ze wzgledu na corke. Podczas posilku znowu wyzywanie, ze mam " zamknac morde ", ze On nie moze ogladac tego co w tv przez moje " nap.......... morda ". Ja na to, ze jestesmy przy swiatecznym stole i nie ma nic zlego w tym, ze jedzac bedziemy rozmawiac, usmiechac sie, zartowac. W odpowiedzi uslyszalam raz jeszcze, ze mam " zamknac ryj " i, ze mam " wyp........ " do kuchni skoro nie umiem sie zachowac. Ja na to, ze moge czas wolny spedzac jak chce i gdzie chce, ale dowiedzialam sie, ze moje miejsce jest w kuchni, a telewizora mam nie dotykac, bo nie jest moj, tylko Jego. Wara od mojego telewizora " k ". Przez cala niedziele siedzialam na krzesle w kuchni zmeczona, spiaca z opuchnietymi nogami, a z oddali dochodzily glosy z tv, ktora On z coraz wiekszym zaangazowaniem ogladal. Corka kilka razy pytala, kiedy bedzie mogla cos poogladac, za kazdym razem w odpowiedzi uslyszala, ze jak tylko skonczy sie to co On wlasnie oglada. Jednak, gdy konczyla sie jedna pozycja, zaczynal ogladac nastepna, a jak corka mowila, tatusiu obieacales, to slyszala, poczekaj, poczekaj, zobacze tylko co to jest. I tak bylo az do wtorku rano, kiedy poszedl do pracy. Po powrocie bylo tak, jak przez ostatnie cztery dni. Znowu pilot, tv, wyzywanie. Kochany Pamietniczku jestem zmeczona i godzina zrobila sie bardzo pozna, co ty na to, abysmy poszli juz spac? Bo ja nie mam nic przeciwko, aby troszke odpoczac. Przepraszam za slowa nieladne, ale bez tych kilku przykladow nie rozumialbys moze mojego smutku. Sciskam cieplutko, zycze koloraskow i do nastepnego spotkania. Dobrej nocki. :)

Malgosia

Komentarze:
1. Wredna Piekna <3 17:53:40 04.04.2018
Wiem jestem młoda i nie znam życia. Bo to nie takie proste.. Masz już córkę, rodzinę a raczej pozory rodziny... I ciężko jest zacząć od nowa rozumiem. Jeśli dobre wyciągam wnioski to jeszcze jesteś na jego utrzymaniu co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Ale czy naprawdę chcesz dalej z nim żyć... pozwalać by traktował Cię tak jak do tej pory. Wiem jak ciężko jest wyjść z związku nawet gdy jest on trujący.. A wy jeszcze jesteście małżeństwie,które łączy córeczka. Nie wiem czy była bym w stanie od niego odejść na Twoim miejscu bo jak to zawsze było łatwo się mówi gorzej zrobić... Ale musisz w siebie uwierzyć może Ci i córce będzie lepiej bez niego a może kiedyś poznasz kogoś kto da ci szacunek na jaki zaslugujesz. Nie powinno się zabierać córce ojca ale jeśli on na was nie zasługuje czy nie lepiej by była szczęśliwa tylko z Tobą. A może on widząc pozew rozwodowy by zaczął doceniać.. bo teraz uważa Cię za swoją własność wie że nigdy go nie zostawisz może czas pokazać mu ze Ty również Masz własne zdanie i nie jesteś od niego uzależniona.
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło