bo wszystko przez tą miłość

13.04.2018 23:19:09

„Mimo mych wad, mimo mych kłamstw, proszę uwierz we mnie... Zakocham się w Tobie mocniej, niż bym chciał... Naprawdę nie umiem żyć bez Ciebie sam...”

W życiu nigdy nie jest tak prosto i tak jakby się chciało. Może to śmieszne, ale mam już 28 lat, a dopiero teraz czuję, że się zakochałam. W sumie nie wiem co to znaczy kochać bo nigdy tego nie doświadczyłam osobiście, znam to tylko z komedii romantycznych, ale pierwszy raz czuje, że chciałabym być ważna dla niego, chciałabym, aby on był dla mnie ważny, najważniejszy. Czuję, że gdy na niego patrze oczy same mi się radują, gdy go słyszę nabieram ochoty do zycia. Cały czas o nim myślę, jak go widzę chciałabym się wtulić w niego. Gdy jest blisko mózg przestaje mi myśleć rozsądnie. To, co najbardziej mi się w nim podoba, to to, że jest taki naturalny, zwyczajny, prawdziwy, z wadami, ale te wady są takie słodkie... to nie jest nic, czego nie można przejść. Szczerze, nie zwróciłabym na niego uwagi gdyby nie te wady... Złości się na siebie, gdy mu coś nie wychodzi. Jest bardzo pracowity, uparty i ambitny. Nie mówi o sobie dobrze i nie wierzy w siebie, ale on sobie nie zdaje sprawy z tego, że jest perełką, że nie ma już takich mężczyzna jak on.

Byłam w związku sześć lat temu. Trwał on pół roku. To był pierwszy chłopak na którym mi zależało. Dawałam z siebie dużo, a on na każdym kroku pokazywał jak bardzo mnie nie chce, aż któregoś dnia zerwał ze mną przez SMS-y, a potem traktował jak śmiecia... Tak tez się czułam. Sześć lat tak się czułam. Sześć lat próbowałam sobie poukładać wszystko w głowie, uwierzyć w siebie.

Mój świat zaczął ograniczać się do książek i pracy. Praca pochłonęła mi cały wolny czas, a wieczorami książki. Nie maiłam czasu myśleć o związkach, o mężczyznach, mimomimo że od środka serce płakało, bo tak jak każda kobieta chciałabym założyć rodzinę. Chciałabym czuć się kochana.

Były po drodze jakieś znajomości, ale nie takie o których bym myślała poważnie. Bardziej jakieś fascynacje, które tylko mnie dołowały bardziej i spychały w dół. Był chłopak, dobry chłopak, który nie chciał mnie dotknąć przez dwa lata, nie chciała mnie pocałować, przytulić, a ja tak tkwiłam w tej relacji bo miał chorą mamę. Nie umiem ranić ludzi, nienawidzę tego robić, tak też w tym tkwiłam, aż do zeszłego sylwestra. Wytłumaczyłam mu, że bardziej jest dla mnie kolegą niż chłopakiem, że przez to, że miesiącami się do mnie nie odzywał, nawet nie mogę nazwać go swoim przyjacielem, że wiem jak to jest czuć się kochaną przez niego.

Teraz On. Gdy go poznałam starałam się trzymać dystans. By nie było za późno, bym się nie zakochała. I tak sobie rozmawialiśmy, i tak powoli wciągał mnie w swoje życie a z drugiej strony trzymał na dystans... a ja jak głupia w to wchodziłam. No i się zakochałam... a, że w życiu nie może być wszystko pięknie i prosto teraz mi powiedział, że mnie nie chce.

Nie jestem ideałem i robie dużo błędów. Może nie zawsze wychodzi mi tak jak bym chciała, ale się staram. Jestem zwyczajną dziewczyną, która wychowała się na wsi, jestem nauczona co to jest ciężka praca, tego, że nic nie ma za darmo, tego, że rodzina i bliscy są najważniejsi, że trzeba sobie pomagać i trzeba się szanować. Nie wychodzi mi to zawsze taj jakbym chciała, ale się staram. Daje bardzo dużo z siebie, ale nic nie dostaję w zamian... Od nikogo niestety.

Co mam zrobić, żeby ktoś mnie pokochał...

Mery Bud

Komentarze:
1. Kinga Pawłowska 01:53:17 16.04.2018
Kochanie!
Masz 28 lat i pewnie dużo doświadczeń na karku. To bardzo przykre, że ludzie przez tyle lat nie okazali Ci dobroci. Mimo tego uwierz mi na słowo, że jest wiele dobrych ludzi. Tyle samo mroku ile światła jest na tym świecie. Być może otaczasz się tymi złymi?
Jeśli chodzi o tego cudowego chłopaka, to też trzymaj go na dystans. Zobaczy zmiane i się zainteresuje. Zresztą, co jak co...nie daje się bylekomu wejść w swoje życie.
Powodzenia!
Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło