Przykro mi chyba

16.04.2018 07:50:58

Jak już mówiłam kochani, mam zaburzenie F60.2, potocznie zwane psychopatią.

Szukam sposobów, na leczenie. Wiem, że skutki są tego marne, bo jak pójdę na leczenie wiem, że nie będę tego chciała.

Z drugiej strony...nie chce aby wszyscy się mnie bali. Nigdy nic nie ukradłam, nikogo nie pobiłam..nic.

Na wszystkich blogach i innych stronach opisujących psychopatie cały czas piszą jacy my to jesteśmy źli i wszystkich wykorzystujemy.

Teraz sie boję, jak to piszę...czy znowu nie daje znać mi to zaburzenie, że wcielam się w role ofiary..czy jak..zresztą, już widać u góry jaką potrzebe mam usprawiedliwiania się przed wami..

Czuję jakby atakowali mnie na tych stronach...ktokolwiek coś pisze na temat F60.2 to, to że my to "mordercy", "szaleńcy" itd.

Ehh a może to serio powoduje zaburzenie, że znowu jestem "ofiarą".

ZGUBIŁAM SIĘ JUŻ. MYŚLĘ CO ROBIĘ "NIE TAK" ALBO CO POWODUJE ZABURZENIE

WIEM TYLKO , ŻE MAM NIE ROZWINIĘTY DO KOŃCA MÓZG.

Ehh...Nie wiem co na to zaradzić...

Kinga Pawłowska

Aby zapewnić maksymalny komfort przeglądania ta witryna używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na tet temat kliknij poniższy link. Aby ta informacja nie pojawiała się już więcej kliknij przycisk Akceptuję.
tło